niedziela, 12 lutego 2017

Dwór cierni i róż - Sarah J. Maas

Szczerze powiedziawszy, nawet nie wiem od czego zacząć... Mojego zachwytu nad tą książką nie da się opisać słowami, więc po prostu najpierw zapoznam was z opisem.

Co może powstać z połączenia baśni o Pięknej i Bestii oraz legend o czarodziejskich istotach?
Dziewiętnastoletnia Feyra jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythianu – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. Kiedy podczas polowania Feyra zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do fae. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyra musi wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythianu i spędzi tam resztę swoich dni.
Pozornie dzieli ich wszystko – wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyra będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia?



Jak zwykle jestem w tyle z nowościami, więc z tą książką nie byłam zapoznana aż do teraz (choć do nowych ona nie należy). Oczywiście obiło mi się o uszy, że jest to dobry kawał fantastyki i wiele osób się nim zachwyca, ale nie do końca mnie to obchodziło i nie interesowałam się tym, aż do momentu, gdy Dwór cierni i róż magicznym sposobem wpadł mi w łapki w bibliotece. Jak przez mgłę przypomniałam sobie, że gdzieś czytałam recenzję tej książki i w sumie była ona pochlebna. Zaczęłam więc czytać i kompletnie przepadłam. Początkowo nie przeczytałam nawet tyłu książki, więc tak na dobrą sprawę nie wiedziałam o czym ona jest. Czytam, czytam, czytam... i do głowy przychodzi mi myśl "kurczę, strasznie mi się to kojarzy z Piękną i Bestią". Zaczęłam szperać w internecie, no i proszę! Okazało się, że jest to retelling - opowiedziana na nowo baśń lub mit. Jednak nie myślcie sobie, że to zerżnięta historia o piękności, która chce uratować biednego ojca, i bestii, która zmienia się pod wpływem owej dziewczyny. W Dworze cierni i róż widzimy jedynie lekką inspirację, natomiast cała powieść jest dużo bardziej mroczna, oryginalna i przede wszystkim krwawa.
- Ciesz się swoim ludzkim sercem, Feyro. Żałuj tych, którzy nie czują już nic.
Dwór cierni i róż jest niesamowitą książką, w której można się kompletnie zatracić i uciec od rzeczywistości na cały dzień. Znacie to uczucie, gdy chcecie skończyć powieść, żeby poznać zakończenie, ale jednocześnie modlicie się, żeby nie czytać jej aż tak szybko? To właśnie przechodziłam przy tworze Sarah J. Mass. Autorka idealnie wplotła mrok i brutalność w tę historię, ukazała nam niesamowity nowy świat, w którym nie ma miejsca na wahanie i strach, gdzie trzeba działać i bronić się. Na każdym rogu czyha na nas jakieś niebezpieczeństwo, niemalże wszystkie magiczne istoty chcą naszej śmierci i nim się spostrzeżemy, razem z Feyrą przeżywamy ataki ogromnego strachu, ale też rozumiemy każdą jej odważną decyzję. Dziewczyna kierowała się zawsze instynktem, działała rozważnie, ale równocześnie wiedziała, kiedy powinna zaryzykować i zignorować ostrzeżenia innych osób. Popierałam prawie każdą jej decyzję. Podobało mi się również to, że nie wpadła od razu w ramiona Tamlina, jak to jest w większości książek, tylko raczej powoli budowała relację, zdobywała do niego zaufanie.
- Ach, suriel nie powiedział ci nic ważnego, prawda?
Jego uśmiech obudził we mnie uśpioną dotąd śmiałość.
- Powiedział też, że lubisz być szczotkowany, a jeśli będę wystarczająco sprytna, to wytresuję cię, karmiąc smakołykami.
Tamlin odchylił głowę do tyłu i wybuchnął głośnym śmiechem. Wbrew sobie również się lekko roześmałam.
- Niech skonam! - zawołał siedzący za mną Lucien. - Feyro, ty zażartowałaś.
Jeśli chodzi o Tamlina, to pokochałam go niemal od razu, choć często wkurzał mnie ten jego tzw "syndrom samca", kiedy myślał, że może rozkazywać Feyrze i zawsze wie, co jest dla niej najlepsze. (Pomijając fakt, że zazwyczaj wiedział XD). Jedną z najlepszych postaci jest też Lucien, przyjaciel Tamlina - sarkastyczny, cwany i zabawny. Uwielbiam go od samego początku, a pod koniec książki miałam ochotę ucałować mu stopy. Taką samą żarliwą miłością darzę Rhysanda, którego poznajemy gdzieś tak w połowie Dworu cierni i róż. Jest naprawdę genialny, ma cięty język i wiele osób zapewne nie znosi go za kilka jego działań, ja jednak uważam, że niesamowicie wspomógł Feyrę w wielu sytuacjach.
Lepiej umrzeć z uniesioną głową, niż płaszcząc się niczym nędzny robak.
Polecam tę książkę naprawdę wszystkim. Mogę obiecać, że nie będziecie się nudzić. Fabuła jest naprawdę genialna, świetnie zarysowana. Mamy tam dużo brutalności, jednak nie budzi ona takiego niesmaku, by nie móc dalej czytać. Akcja zapiera dech, nieraz musiałam przerwać czytanie, bo uderzył mnie natłok emocji i nie potrafiłam się opanować. Teraz pozostało mi tylko czekać na uśmiech od losu i przypływ gotówki, żeby móc zaopatrzyć się w drugą część! :)
- Ponieważ sama nie chciałabym umierać w samotności - powiedziałam, a głos mi się na chwilę załamał, gdy wróciłam wzrokiem do Tamlina i zmusiłam się, aby spojrzeć mu w oczy. - Ponieważ chciałabym, żeby ktoś trzymał moją dłoń do samego końca. I potem jeszcze przez parę chwil. Jest to coś, na co zasługuje każdy, człowiek czy fae.
Ilość stron: 525
Ocena: 9/10

16 komentarzy :

  1. Ebook czeka już na moim czytniku i nie mogę się doczekać, aż uda mi się go przeczytać :) Ostatnio ciągle trafiam na bardzo pozytywne recenzje tej książki, więc smaczek na nią ciągle rośnie. Obserwuję.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, na pewno ci się spodoba! :)

      Usuń
  2. Bardzo dużo pozytywnych opinii słyszałam o tej książce, jednak nie miałam okazji jej przeczytać :(. Mam nadzieję, że wkrótce po nią sięgnę, bardzo ciekawa fabuła, jednak ja za bajką "Piękna i Bestia" nie przepadałam XD chociaż to taka piękna historia. :D Pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znowu uwielbiam tę bajkę i znam prawie na pamięć :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Słyszałam mnóstwo opinii na temat tej książki, że sama muszę wyrobić sobie o niej zdanie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wciągnęłam na listę książek do przeczytania, ciekawa jestem swoich wrażeń po zapoznaniu się z książką. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest takie grube. XD Przeraża mnie to, ale chyba czas wziąć się w garść i to przeczytać.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz - tak się wciągniesz, że nawet się nie zorientujesz, że to już koniec XD

      Usuń
  6. Czytałam już wiele recenzji tej książki i kurde nadal nie jestem przekonana czy ta książka jest dla mnie. Chyba pora po nią sięgnąć i przekonać się na własnej skórze :D
    pozdrawiam i zapraszam do udziału w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie spotkałam się z negatywną oceną "Dworu cierni i róż" i nie chcę się na nim zawieść jak to czasem z bestselerami bywa. Może sięgnę po nią jak ta burza na nią minie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz tak zrobić, choć raczej i tak byś się nie zawiodła :)

      Usuń
  8. Bardzo mi się podoba Twoja recenzja. Ja też się "Dworem..." zachwycałam :) A druga część jest jeszcze lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :)
      Za drugą część muszę się koniecznie zabrać...

      Usuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators