środa, 28 grudnia 2016

Czytanie tej samej książki więcej niż raz? Czytelnicze nawyki

Zawsze zastanawiałam się, czy jestem jedyną osobą, która czyta książki po dwa, trzy, a czasami nawet ponad cztery razy. Odkąd zaczęła się moja przygoda z czytaniem uwielbiam wracać do niektórych książek, analizować je krok po kroku, sprawdzać, czy nadal podobają mi się tak samo jak kiedyś. Przychodzi mi to całkowicie naturalnie, ale kiedy dołączyłam do blogosfery zauważyłam, że nie wszyscy lubią tak robić. Niektórzy po prostu coś przeczytają i już. Zero filozofowania i nieskończonych powrotów do danej książki - po prostu odkładają ją na półkę i kończą swoją przygodę z nią. Od tego momentu twór leży zapomniany i kurzy się gdzieś w kącie pokoju.
Którym typem czytelnika jesteście? Koniecznie napiszcie mi w komentarzu! 

piątek, 9 grudnia 2016

Złe dziewczyny nie umierają - Katie Alender

Alexis ucieka w fotografowanie i trzyma się na uboczu, jak niejedna nastolatka. Nie każdy jest urodzoną cheerleaderką. Zresztą jak się żyje z takimi rodzicami, nie ma w tym nic dziwnego. Młodsza siostra Alexis, trzynastoletnia Kasey, też jest specyficzna, z tym swoim zbzikowaniem na punkcie starych lalek. W sumie życie Alexis, choć trochę wyobcowane, nie odbiega od normy. Tak się przynajmniej wydaje…
Nagle sprawy wymykają się spod kontroli. Staje się jasne, że złowróżbne sygnały to był dopiero przedsmak prawdziwej grozy. Kasey zaczyna się zachowywać jeszcze bardziej niepokojąco niż wcześniej: jej błękitne oczy skrzą czasem zielonym blaskiem, pamięć odmawia jej posłuszeństwa, a słowa… słowa, które wypowiada, są żywcem wyjęte z dawnych epok. Kasey z radosnej kolekcjonerki lalek zmienia się w uosobienie zła. Dziwne rzeczy dzieją się też w domu.
Początkowo Alexis bierze te sytuacje za urojenia, ale wkrótce zdaje sobie sprawę, że wszystko dzieje się naprawdę i tylko ona może podjąć walkę z czającym się zagrożeniem i ratować siostrę. Tylko czy zielonooka potworna dziewczynka to wciąż ta sama osoba co wcześniej? 

No i cóż ja mogę powiedzieć o tej książce? Czytałam ją z lekkim pośpiechem, bo była ona prezentem dla mojej przyjaciółki i choć to trochę bezczelne, to zanim jej ją wręczyłam z okazji urodzin już zdążyłam ją przeczytać :D Właściwie to pochłonęłam tę książkę, bo naprawdę szybko się ją czyta. Zazwyczaj nie sięgam po horrory, bo nigdy jakoś nie umiem się w nie wciągnąć, ale jak widać tutaj mamy wyjątek.
© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators