wtorek, 18 października 2016

Wodospady Cienia: po zmroku - Odrodzona (C.C.Hunter)

Della wiodła perfekcyjne życie. Była idealna, miała doskonałą rodzinę i chłopaka, a przed sobą świetlaną przyszłość... a potem nadeszła przemiana. W wampira.
Jedynym schronieniem stały się dla niej Wodospady Cienia, miejsce, w którym nastolatki obdarzone nadnaturalnymi siłami uczą się wykorzystywać swoje zdolności i współistnieć we wzajemnym szacunku. Tam poznała swoje przyjaciółki, Kylie i Mirandę. Tam też zaczyna treningi do organizacji JBF, które całkowicie ją pochłaniają... albo raczej pochłonęłyby, gdyby nie pewien przystojny zmiennokształtny, Steve. I gdyby nie Chase, zagadkowy wampir, który ni stąd, ni z owąd pojawia się w Wodospadach Cienia.

Gdy dodamy do tego splot rodzinnych tajemnic, wszystko jeszcze bardziej się gmatwa. Czy Delli uda się przeniknąć sekrety, dostać do JBF i przetrwać... bez złamanego serca?

Spin-off serii "Wodospady Cienia"

Wypożyczyłam tę książkę z biblioteki i nie przyjrzałam się jej zbyt dokładnie... Moja przyjaciółka tego samego dnia pożyczyła pierwszą część Wodospadów Cienia i zaczęło się główkowanie, na czym polega różnica pomiędzy jej książką, a moją. Szybki research i wszystko się rozwiązało. Odrodzona opowiada o Delli, przyjaciółce Kylie, o której jest właściwa seria, a akcja rozgrywa się po wydarzeniach w niej przedstawionych. Szybko się jednak przekonałam, że to czytanie "nie po kolei" niczemu nie szkodzi. Co prawda, gdy zacznę Wodospady Cienia będę już wiedziała o kilku istotnych szczegółach, ale poza tym mamy tu przedstawioną całkowicie inną historię.

Jak już się orientujecie, główną bohaterką jest Della. Bardzo ją polubiłam, choć z początku mnie irytowała swoim zachowaniem. Bez przerwy chciała komuś skopać tyłek, nie należała do zbyt miłych osób, a wszelkie uściski czy uczucia uważała za przejaw słabości. Po jakimś czasie wszystko się wyjaśniło i przywykłam do trudnego charakteru dziewczyny. W pewnym sensie jej twardość mi imponowała, bo zazwyczaj kobiety w książkach są przedstawiane jako istoty wiecznie potrzebujące pomocy ze strony mężczyzn. Della radziła sobie sama i dodatkowo walczyła z szowinizmem, za co twór ten ma u mnie ogromnego plusa :)
To dziwne, ale zwykle, gdy jesteśmy czemuś winni, zwalamy tę winę na innych, natomiast gdy nie jesteśmy, oskarżamy siebie samych.
Nie znam chyba osoby, która nie lubi odrobiny humoru w czytanych przez siebie książkach. Tutaj także go znajdziemy. Trzy przyjaciółki, które są całkowicie różne - jedna jest wampirem, druga kameleonką (spoiler, zaznacz pole, jeżeli mimo to chcesz się dowiedzieć), a trzecia czarownicą. Co może z tego wyniknąć? Oczywiście wielka dawka ciętej riposty, dziwnych pomysłów i śmiechu. Co do jej przyjaciółek - autorka nie skupiła się zbyt bardzo na szczegółowym wykreowaniu tych postaci akurat w tej książce; podejrzewam, że nie zajęła się nimi dlatego, iż poprzednia seria jest im poświęcona.
- Przestań udawać,że mnie znasz, bo tak nie jest.
Wzruszył ramionami.
- Lubisz ciemne włosy. Kogoś na tyle mocnego, by ci się czasem postawił, ale nazbyt upartego. Wysokiego, dobrze umięśnionego. Przystojnego.
- Naprawdę masz ego wielkości Teksasu, co?
Uśmiechnął się.
- Opisywałem Steve'a, ale dzięki.
Warknęła.
Wiem, że większość książkoholików wręcz nienawidzi trójkątów miłosnych, ale muszę was dobić... mamy tutaj taki. Mnie się to akurat podoba, bo lubię takie wątki. Sama nie wiem czemu, w moim mniemaniu to dodaje książce atrakcyjności. Steve oraz Chase, obaj przystojni oraz męscy. Obaj lubią Dellę trochę bardziej niż przyjaciółkę. Mimo wszystko jednak bardziej kibicowałam raczej Steve'owi (?), od samego początku go pokochałam i myślę, że jest strasznie uroczy. Co do Chase'a... jest tajemniczy, arogancki i pewny siebie. Na myśl przywodził mi trochę Daemona Blacka (seria Lux). Właśnie z tego powodu jego również polubiłam.

W książce znajdziemy wiele tajemniczości. Sekret goni sekret, nic nie jest do końca wyjaśnione. Troszkę się zawiodłam, bo jedną tajemnicę rozwiązałam od razu i nie byłam tym w ogóle zaskoczona. W większości jednak niczego się nie domyślałam i z zaciekawieniem przerzucałam kolejne strony, byle tylko jak najszybciej dotrzeć do wyjaśnienia. Ogółem przeczytałam całą książkę w parę wieczorów, na przemian odrabiając zadania z matematyki. Czyta się ją przyjemnie i szybko, język jest prosty i zrozumiały.
- No przestań. Trochę mnie lubisz. Czuję to.
- Zwariowałeś. Odbiło ci. Bujasz w obłokach. Nie lubię cię ani trochę!
- To pozwól, żebym cię przekonał do zmiany zdania.
Szczęka jej opadła.
- Czemu?
- Bo nie jestem taki zły. Bo uważam, że mamy więcej wspólnego, niż ci się zdaje.
- Co niby mamy wspólnego? Och, czekaj... Też uważasz, że jesteś upierdliwy?
Może zapomniałeś, ale tak się składa, że Kylie jest obrońcą i pewnie mogłaby skopać tyłek nawet asteroidzie, gdyby ta postanowiła na mnie wylądować.
Ilość stron: 421
Ocena: 8/10

18 komentarzy :

  1. Nieeee, to zdecydowanie nie moja bajka. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam całą serię "Wodospadów" i Della przypadła mi do gustu :d Na pewno przeczytam książki opisujące jej historię, chociaż trójkąt miłosny już mnie wnerwia :d

    OdpowiedzUsuń
  3. jak tylko skończę serię Wodospady Cienia koniecznie sięgnę po tę trylogię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden szczegół: Jeśli piszesz recenzję spin-offu danej serii i piszesz, tak jak w tym przypadku ("druga jest kameleonką"), o czymś co było w oryginalnej serii, to powinnaś zaznaczyć, że są spojlery z tamtej serii.

    Czytałam całą serię "Wodospadów", a ostatnio skończyłam "Odrodzoną". Zdecydowanie bardziej podobała mi się historia Kylie, ale jest to kwestia względna (ja wolałam taką główną bohaterkę taką jak Kylie, ale moja koleżanka taką jak Della). To prawda, że w tej książce nie było takiej uwagi skierowanej na głównych bohaterów, ale wszytko jest w "Wodospadach cienia". Książka jest naprawdę humorystyczna, dzięki Delli szczególnie.
    Team Steve 4ever <3

    Pozdrawiam,
    recenzje-by-my.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, już poprawiłam.
      Historia Kylie jeszcze przede mną, już nie mogę się doczekać:)
      Steve ♥

      Usuń
  5. Eeee powiem Ci, ja tam lubię nadal trójkąty miłosne XDDD
    Kocham opowieści o wampirach i właśnie przed chwilką skończyłam kolejną (głównie o czarodziejach) i jestem zakochana :D
    Wampiry już od dawna mnie bawią i Wodospady cienia również mam na swojej liście książek do przeczytania.
    Kurde! Kocham humor w książkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam opowieści o wampirach, cuda!

      Usuń
  6. Widzę, że książka z dużą dawką humoru, a to już działa na plus. Co prawda jakoś zawsze stroniłam od serii Wodospadów, ale być może warto się na nią skusić. Trójkąty miłosne to już chyba nieodłączny element większości książek - idzie się przyzwyczaić. Problem polega na tym aby autor umiejętnie nim pokierował, tak aby dało się to normalnie czytać xD Jestem zaintrygowana ta książką i byc może w niedalekiej przyszłości po nią sięgnę.
    Zapisuję na listę do przeczytania.

    Pozdrawiam
    Kejt_Pe

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam nic tej autorki, z chęcią bym coś przeczytała, ale nie chcę rozpoczynać kolejnej książki, bo mam już tak wiele zaczętych...
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  8. O, ja właśnie za kilka dni zamierzam przeczytać więc sobie nie spojleruje w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa twojej opinii na jej temat:)

      Usuń
  9. Częściowo trafia w moje klimaty, chociaż już chyba wyrastam z tych wampirzych historyjek :)
    Co do trójkątów miłosnych - przeważnie mnie irytują, jednak czasami naprawdę mi się podobają - jeśli są dobrze wykreowane i nie stworzone tak "na siłę". ;)
    Zapowiada się ciekawie, ale na razie chyba sobie odpuszczę - mam pełno nieprzeczytanych książek na półkach! ;)
    Pozdrawiam cieplutko!
    Ola aka Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również lubię trójkąty miłosne! Choć schematyczność zdarza mi się krytykować, a za serię "Wodospady cienia" w ogóle się jeszcze nie zabrałam, bo opis brzmiał bardzo tematycznie..

    Pozdrawiam, Seeker Of The Books

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators