niedziela, 18 września 2016

Podsumowanie: Saga Zmierzch + Drugie życie Bree Tanner (Stephenie Meyer)

Jestem pewna, że tę historię o miłości człowieka i wampira zna każdy. Dosłownie każdy. Jeszcze parę lat temu mówili o niej wszyscy. Teraz ten szał trochę się uspokoił, ale nadal mamy ogromnych fanów tej sagi. Szczerze mówiąc, nie dziwię się. Może nie jest to jakiś szczyt literatury, ale są to dobre książki. Wiem, że mają one wielu przeciwników i w blogosferze często najeżdża się na tę sagę, ale nie przejmuję się tym. Naprawdę wciągnęłam się w tę historię i zaraz powiem wam dlaczego.

Po pierwsze: fabuła. Wiem, że teraz w głowie kotłuje wam się tylko jedno słowo, mianowicie "oklepana". Może jest w tym trochę prawdy, ale nie do końca się zgadzam. Zanim Zmierzch stał się znany rzadko widywałam książki o wampirach. Może jakieś były, ale na pewno nie zdobyły takiej popularności. Dopiero Stephenie Meyer wprowadziła taki trend i właściwie od niej się to zaczęło. Wtedy nie było to wcale aż tak oklepane, jak by się mogło wydawać. Poza tym musicie przyznać, że trudna miłość Edwarda i Belli ma w sobie trochę uroku:)

Jeśli chodzi o bohaterów, to zawsze spotykam się z opiniami, że są strasznie drętwi. Tutaj niestety muszę się zgodzić. W książkach było mało humoru, a przynajmniej ja go nie dostrzegałam. Oczywiście w filmach jest to dużo bardziej widoczne przez Kristen Stewart, która nie zmienia mimiki twarzy ani na chwilę i wygląda, jakby zmagała się z zatwardzeniem. Zachwyciła mnie jednak Alice. Zawsze była dla mnie takim słoneczkiem i wprowadzała trochę świeżości do całej sagi.
Jeśli chodzi o dodatek do sagi, Drugie życie Bree Tanner na motywach Zaćmienia, to jestem zachwycona. Można powiedzieć, że ta krótka (bo licząca zaledwie 195 stron) opowieść o niedługim życiu nowo narodzonej wampirzycy podobała mi się bardziej niż książki o losach Belli i Edwarda. Jest tak dlatego, że w przeciwieństwie do Zmierzchu, tutaj mamy akcję od samego początku. Książka trzyma w napięciu, poznajemy wszystkie wydarzenia opisane w Zaćmieniu z całkiem innej perspektywy, a tragiczne zakończenie, o którym przecież wiemy od samego początku, tak czy siak wywołuje smutek, bo podczas tej krótkiej przygody Bree zdążymy się do niej przywiązać. Jest ona postacią niezwykłą i przeżywa swoje własne rozterki, tym samym codziennie walcząc o życie i nie wiedząc komu można ufać i jak to się wszystko zakończy.

Podsumowując: Polecam Sagę Zmierzch mimo wszystkich jej wad, bo jednak warto samemu się przekonać, czy jest dobra czy zła. Na pewno jest wciągająca i przedstawia ciekawą historię. Trochę brakuje w niej humoru. Co do filmu - nie jest beznadziejny, ale widziałam tysiąc lepszych ekranizacji. Aktorzy też nie są jakoś wybitni, ale da się przeżyć. Napiszcie mi w komentarzu co sądzicie o tych książkach:)

PS. Przepraszam za długą, tygodniową nieobecność, ale byłam na trzydniowej wycieczce i miałam tam bardzo dużo wrażeń, więc teraz jestem ledwo żywa. Z tego też powodu ten post nie powala długością ani jakością.

31 komentarzy :

  1. Wiec tak.... aktorstwo to jedno, ksiaazka to drugie. W rodowym ejzyku jest rpzezabawna ;) nasi skopcili sprawe. ogolnie mam sentyment i tegfo sie trzymam. dobry odmozcdacz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tą sagę jak byłam dopiero początkującym książkoholikiem. Muszę przyznać, że nie była zła. No i mam dość tego hejtu na nią. Trzeba przyznać, że książka ma już ponad 10 lat i logiczne, że po niej zrobił się taki szał na wampiry i to jest trochę błędne jeśli ktoś traktuje ja jako kopie nowszej książki.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją czytałam jako początkująca i bardzo się z tego powodu cieszę:)
      Buziaki!

      Usuń
  3. Miło widzieć, że jest tu osoba, która nie jest zagorzałym przeciwnikiem Zmierzchu, jak wieksza część blogerów. Ja sama bardzo lubię tę sagę i nie do końca widzę wszystkie wady, jakie ludzie jej wytykają. Natomiast Drugie Życie Bree Tanner jeszcze przede mną :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z Books of Souls

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam aż przeczytasz i pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Kilka lat temu przeczytałam te wszystkie książki i byłam wtedy ZACHWYCONA nimi :D Wiem, że "Pamiętniki wampirów" były wcześniej, ale to od "Zmierzchu" wszystko się zaczęło i powstało wiele świetnych książek tego typu :)
    Pozdrawiam, joolsandherbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Od tej sagi zaczęło się moje czytanie. Książkowej Alice nie pamiętam ale wiem że ją uwielbiałam w filmie.
    Sweet Lucky

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę sagę już naprawdę dawno temu i wtedy byłam nią autentycznie zachwycona, może nie jest to arcydzieło literackie, ale dla nastolatki, która lubi czytać, książka jest w sam raz ;) Film natomiast uważam za totalnie beznadziejny, aktorstwa i przeprowadzenie akcji, aż szkoda komentować ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie uważam go za całkowicie beznadziejny, ale na pewno nie należy do najlepszych:)

      Usuń
  7. Czytałam jakoś na początku popularności. Potem z koleżanką prowadziłyśmy długie rozmowy, w których rozpamiętywałyśmy wszystkie głupie decyzje bohaterów i wymyślałyśmy, co my byśmy zrobiły na ich miejscu. Cóż, w naszym wydaniu "Zmierzch" byłby o wiele bardziej krwawy :) Nie jestem fanką, ale nie hejtuję jakoś szczególnie, bo każdy czyta to, co lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam robić coś takiego haha

      Usuń
  8. Książka zawsze lepsza od filmu. Mam sentyment do tej serii, lubię do niej wracać. A Kristen Stewart, chociaż jest moją idolką, w tym filmie się nie wykazała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tam lubię tę sagę, mimo że czytałam ją już parę lat temu.
    No cóż, Bella nawet w książkach była irytująca xD
    No cóż, mimo wszystko i tak wolę Pamiętniki wampirów, które wydane zostały 16 lat wczesniej niż "Zmierzch" :)
    A właśnie tego dodatku o Bree nie lubię ;/
    Wydaje mi się, że typowo dla kasy było to pisane ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i dla kasy, ale moim zdaniem było świetne:)

      Usuń
    2. Proszę o nowy wpis, bo nie mam co czytać! :D

      Usuń
  10. Uwielbiałam każdy centymetr kwadratowy tej serii swego czasu i do teraz mi pozostało. Od niej zaczęła się moja fascynacja wampirami, fantastyką i ogólnie czytaniem. I mimo że te powieści nie są jakiś górnych lotów, to do tej pory stanowią dla mnie dużą inspirację. I kocham do nich wracać, czytać od nowa albo tylko wybrane fragmenty. Bez tej serii nie byłoby mnie tu, gdzie jestem

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam tę serię na początku swojej czytelniczej kariery, więc też czuję sentyment.

      Usuń
  11. Haha zajebiste zdjecie :D
    Czytalam, szczerze nie bede klamac, ze mi sie podobalo. Taka luzna lekturka. Uwielbiam Edwarda, Bella jest wnerwiajaca. Ostatniej czesci nie doczytalam bo mnie zanudzila :/
    Zostaje tu na dluzej, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :D
      Bella faktycznie irytowała...

      Usuń
  12. Haha zajebiste zdjecie :D
    Czytalam, szczerze nie bede klamac, ze mi sie podobalo. Taka luzna lekturka. Uwielbiam Edwarda, Bella jest wnerwiajaca. Ostatniej czesci nie doczytalam bo mnie zanudzila :/
    Zostaje tu na dluzej, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Mina Belli wygrywa :d Chociaż nie powiem, po pierwszej obejrzanej części wzięłam się do czytania książek. I o ile wersja książkowa tej historii jest zjadliwa, tak film pozostawia wiele do życzenia- tu chodzi tylko o aktorstwo. Da się przeżyć, najgorszym gniotem to, to nie jest :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam fanką Zmierzchu nie jestem ale o minie Belli dużo słyszałam a ten obrazek mnie rozwalił :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zatrzymałam się na 2 tomie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Saga Zmierzch nie była zła. Przynajmniej dopóki nie zrobili filmu, który zniszczył wszystko. I ostatniej części, której nawet nie skończyłam. Tomy 1-3 były całkiem całkiem. Aczkolwiek wątpię, żebym przeczytała "Drugie życie Bree". Po prostu bez powtórzenia sagi moim zdaniem nie ma to sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydarzenia z sagi nie miały większego wpływu na ten dodatek, przedstawiona została całkiem inna historia.

      Usuń
  17. Kiedy "Zmierzch" pojawił się na półkach, stałam się chyba jedną z największych fanek. Niby nie zachwycało bóg wie jak, a jednak kochałam całą sagę, kilka razy wracałam do czytania każdej części. Z czasem ten szał minął, ale wciąż mam pewien sentyment, który chyba nigdy nie minie. A jeśli chodzi o "Drugie życie Bree" to faktycznie bardzo dobra książka, przeczytałam ją z wielką przyjemnością.

    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam na nową recenzję u mnie na blogu :)

    http://planeta-recenzji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie ze "Zmierzchem" jest tak, że nie czytałam, ale bardzo, baardzo chcę. Chcę się przekonać czy jest tak zła jak mówią. Do tego jestem człowiekiem, który lubi bronić swojego zdania (oczywiście pełna kultura zachowana :D), więc mam nadzieję, że ta seria mi sie spodoba i będę mogła jej bronić w internecie xD
    Pozdrawiam ^^
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
  19. Całą sagę przeczytałam mniej więcej w roku premiery pierwszej części filmu. Nie jestem przeciwniczką Zmierzchu, bo wtedy cała historia naprawdę mi się podobała. Owszem ma kilka wad, ale generalnie można czerpać przyjemność z tej lektury.
    Mam zamiar w najbliższym czasie przeczytać "Życie i śmierć" Meyer. Czytałam kilka opinii, które były dosyć pozytywne, więc liczę na ciekawą lekturę. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators