niedziela, 14 sierpnia 2016

Byliśmy łgarzami - E. Lockhart


Pozdrowienia znad morza kochani! Wreszcie udaje mi się coś dodać. Strasznie tęskniłam za tym blogiem, nie było mnie tu prawie tydzień. Tak jak obiecałam, najbliższe kilka dni poświęcę na nadrabianie zaległości na waszych blogach, bo troszkę się tego nazbierało. Dzisiaj wpadam do was z troszkę chaotyczną recenzją cudownej książki, w której zakochałam się czytając ją na plaży i słuchając szumu morza oraz krzyku mew. Idealnie trafiłam, ponieważ akcja "Byliśmy łgarzami" rozgrywa się w większości podczas wakacji. Dodatkowo jestem załamana, że trzeba już wracać i chętnie zostałabym nad naszym pięknym polskim morzem do końca życia.
No to zaczynamy!

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.
"Byliśmy łgarzami" to współczesna, wyrafinowana i trzymająca w napięciu powieść, która przebojem wdarła się na listy bestsellerów „New York Timesa”.

Wydawnictwo: YA!
Ilość stron: 247
Kategoria: literatura młodzieżowa
Tytuł oryginału: We Were Liars
(Warto zaznaczyć, że nazwa książki jest naprawdę świetna i z niewiadomych powodów to ona, a nie opis zmusiła mnie do przeczytania).

Jesteśmy Sinclairami.
Żadne z nas nie żyje w biedzie.
Żadne z nas się nie myli.
Mieszkamy - przynajmniej w lecie - na prywatnej wyspie u wybrzeży stanu Massachusetts.
Być może to wszystko, co musicie o nas wiedzieć.
Poza tym, że niektórzy z nas są ŁGARZAMI.

Natknęłam się na bardzo wiele negatywnych opinii na temat tej książki. Szczerze? Nie rozumiem. Mnie ona zachwyciła swoją prostotą. Uważam to za coś wspaniałego. Książka emanuje dobrą energią, nie każe nam zbyt wiele się zastanawiać nad jakimiś skomplikowanymi epitetami wziętymi z kosmosu czy okropnie długimi opisami. Jest ona banalnie prosta, lekka, idealna na lato. Czasem pokazuje właśnie ludzki sposób myślenia - chaotyczny, nieskomplikowany, nieuporządkowany. "Byliśmy łgarzami" została napisana we właśnie taki sposób. Ale chwila, czas sobie coś wyjaśnić. To, że daną powieść łatwo się czyta nie oznacza, że nie wnosi ona nic do życia czytelnika i niczego nie uczy. Wręcz przeciwnie. Pani Lockhart w swojej książce zawarła mnóstwo ważnych lekcji życiowych i pouczeń.

Nie akceptuj zła, które możesz zmienić.
Każde z Łgarzy było bardzo dobrze wykreowane. Nadzwyczajne. Wyjątkowe.
Johnny jest wigorem, wysiłkiem i kąśliwością.
Mirren jest cukrem, ciekawością i deszczem.
Gat jest kontemplacją i entuzjazmem, ambicją i mocną kawą.
Każde z nich na swój sposób mnie zaintrygowało. Mieli swoje poglądy; wierzyli, że mogą zmienić świat. Dostrzegali w nim całe zło i dobro. Przeżywali pierwsze zauroczenia, poznawali najważniejsze wartości i starali się żyć według nich, w przeciwieństwie do swojej rodziny, która w ogóle nie przypadła mi do gustu i byłam przerażona jej powierzchownością.
- W całym domu nie ma niczego, co świadczyłoby, że kiedykolwiek z nami mieszkał. Dlaczego tobie wolno wymazać mojego ojca, a mnie nie...?
- Wymazać siebie? - weszła mi w słowo. 
Obawiam się, że nie mogę tu zbyt dużo napisać, bo wszystko mogłoby być spoilerem. Cieszę się, że nikt nie zaspoilerował mi zakończenia i mogłam sama przeżyć ten szok. Kompletnie nie spodziewałam się tego, co się tam wydarzyło i żaden ze scenariuszy, które sobie ułożyłam w głowie się nie sprawdził. Serdecznie polecam wam tę książkę, naprawdę się w niej zakochałam. Ukazała mi przykre kulisy życia bogatych dzieciaków i ich rodzin. Jest ona króciutka, więc można nazwać ją "lekturą na jeden wieczór" - choć podejrzewam, że w waszej pamięci pozostanie na wiele dłużej.
Nie wierzył już w Boga, a jednak
nadal żałował, że Bóg mu nie pomoże.
Ocena: 9,5/10

32 komentarze :

  1. Tak siedzę przed komputerem i mam taką minę, że umarłabyś ze śmiechu. Dlaczego? Myślę, skąd znam to nazwisko "Lockhart" i już wiem! Z Harry'ego Pottera :D Tam był takowy xD
    Książka zapowiada się strasznie obiecująco i super, ze jest taka krótka, ostatnio trafiam na same grubasy, już 300 stron nie ma żadna, a poniżej to już w ogóle nie ma szans. Po 800-stronicowej cegle mam ochotę na coś jak najkrótszego, a to jest świetna opcja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to tak skojarzyłam na początku:D
      Racja, czasem świetnie przeczytać coś króciutkiego zamiast takich kloców:)

      Usuń
  2. Ooo, nowy szablon? Czy mam zwidy?
    Ciekawy post, dawno u ciebie nie byłam :D
    Nie czytałam tej książki, więc nie za duzo mam do powiedzenia, haha.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, nowy:D
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  3. Takie zwyczajnie, proste książki też są bardzo ciekawe. Fajnie że nie trzeba zbyt dużo się zastanawiać nad skomplikowanymi sprawami być może w wolnym czasie sięgnę :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha, moim pierwszym skojarzeniem też był HP :) Ta powieść chyba jednak nie jest dla mnie, wolę bardziej rozbudowane książki, nie takie proste.
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak by Ci się spodobała, warto spróbować:)

      Usuń
  5. Jakoś mam problem z sięgnięciem po cienkie książki. Zwykle gdy już to robię, to się zawodzę, bo są ubogie... Ale strasznie mnie intryguje ten tytuł, który (jak z resztą sama napisałaś) jest genialny. Ciekawi mnie co się pod nim skrywa, więc może za jakiś czas znajdę jeden, czy dwa wieczory dla Łgarzy :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Q.
    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, jestem pewna, że się nie zawiedziesz:)

      Usuń
  6. Mam akurat w planach tę książkę. Kuzynka mnie podkusiła, gdyż przeczytała wiele pozytywnych recenzji na jej temat. :)
    Komu to nazwisko nie kojarzy się z "Harrym Potterem"? :PP

    Pozdrawiam
    joolsandherbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu nazwisku miałam dobre przeczucia co do tej książki... sprawdziły się:D

      Usuń
  7. Ja również uwielbiam tę książkę. Jest w niej coś magicznego. Uwielbiam też te opowiadania, bajki. Mam w tej książce mnóstwo zaznaczonych cytatów. Wydaje mi się też, że nikt nie spodziewał się tego z zakończenia. Ja sama cofałam się czasem o kilka stron i czytałam je ponownie, żeby sprawdzić czy na pewno dobrze zrozumiałam co się dzieje xd
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, te bajki były przecudowne i naprawdę dawały do myślenia.
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  8. Czaję się na tę książkę, i czaję, ale się w końcu zaczaić nie mogę... Słyszałam o niej sporo dobrego i tylko czekam, aż może przypadkiem wpadnie mi w ręce.

    Pozdrawiam
    http://pierwsza-strona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej wspomóc trochę przypadek i całkiem nieprzypadkowo ją sobie kupić:D
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  9. O fuj! Jaka okropna okładka, kompletnie mi się nie podoba :/
    Ale wiesz co? Twoja recenzja do niech zachęca.
    No i chyba po nią kiedyś sięgnę, ponieważ mamy podobny gust :D
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do gustów się zgadzam, uwielbiam większość książek, które polecasz:D
      Również pozdrawiam kochana!

      Usuń
  10. Ciągle ostatnio natrafiam na polecenia tej książki! Wchodzę do Ciebie, a tu kolejna pozytywna recenzja!
    Książka bardzo mnie zaciekawiła i zaraz sprawdzę, czy nie ma jej przypadkiem w mojej bibliotece (kocham internetowy katalog :D ), a jeśli jej nie znajdę, to jak najszybciej musi trafić na moją półkę :)
    Pozdrawiam!
    Ola z bloga Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła przeczytać jej recenzję na Twoim blogu:D

      Usuń
  11. Od dawna chcę przeczytać tę książkę, ale jak zwykle ciągle mam inne lektury na liście i mnóstwo książek, które czekają na swoją kolejkę. Niemniej mam nadzieję, że uda mi się kupić ją następnym razem, kiedy będę robić większe zakupy książkowe lub natrafię na nią na Targach Książki w Krakowie :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ją przeczytać, cudowna jest:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Nazwisko "Lockhart" zawsze mnie rozśmiesza, kojarzy mi się nieodłącznie z pewnym nauczycielem obrony przed czarną magią :D
    Oczywiście, że przeczytam, ale raczej w oryginale - słyszałam, że niektóre gry słowne nie zostały logicznie przetłumaczone na język polski i w konsekwencji nie mają zbytnio sensu. Jestem bardzo ciekawa, jak wypadnie w moich oczach :)
    Zapraszam na recenzję "Króla kruków"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj muszę się zgodzić i zasmuciło mnie to trochę, no ale cóż.

      Usuń
  13. Tobie się podobało, a ja chyba tej książki nie zrozumiałam tak jak powinnam. Tłumaczenie jej naprawdę ujmuje i mam zamiar zaopatrzyć się w angielską wersję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym egzemplarz po angielsku, żeby lepiej zrozumieć wszystkie gry słowne - co nie zmienia faktu, że jestem zachwycona tą książką.

      Usuń
  14. Jakiś czas temu widziałam ją w bibliotece i kurczę, do dziś nie mogę sobie wybaczyć, że jej nie wzięłam. Tym bardziej, że Twoja entuzjastyczna recenzja nie jest jedyną, z którą się spotkałam. Liczę na to, że jeszcze kiedyś będę miała okazję ją przeczytać ;)

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm... już od dawna strasznie ciekawi mnie ta pozycja głównie z powodu, że ma dośc mieszane opinie, jedni ją kochają inni nienawidzą i bardzo chciała bym ją przeczytać jeszcze w te wakacje by poznać własną opinię :) Pod koniec miesiąca mam w planach ją nawet sobie zakupić :D
    Świetna recenzja :*
    Prowadzisz bardzo fajnego bloga :D Na pewno zostanę na dłużej i oczywiście obserwuję :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Sięgając po "Byliśmy łgarzami" sądziłam, że będzie to coś zupełnie innego, co nie znaczy, że nie byłam pozytywnie zaskoczona :) A końcówka, a zwłaszcza wyjaśnienie tej ostatniej tajemnicy...wow. Powiem tylko tyle bo to, co zrobiła autorka jest ciężkie do opisania :D
    Pozdrawiam! :)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, byłam w ciężkim szoku...

      Usuń
  17. Kiedyś natknęłam się na ten tytuł i już miałam kupić, ale koniec końców wzięłam coś z fantastyki. Jestem coraz bardziej ciekawa tej historii :D

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators