wtorek, 28 czerwca 2016

Hopeless - Colleen Hoover


Odkąd wszyscy zaczęli pisać, mówić i krzyczeć o tej, ponoć „cudownej”, powieści, ja miałam coraz mniejszą ochotę ją przeczytać. To jest tak, że kiedy bardzo dużo osób zaczyna się czymś interesować, w tym puste dziewczyny potrafiące mówić tylko o chłopakach – mi coraz bardziej się odechciewa tego spróbować. No ale wyszło, jak wyszło. Zobaczyłam tę książkę na półce w bibliotece i bardzo mi się spodobała okładka. (Wiem, że to grzech oceniać po okładce, ale przyznajcie się, każdy kiedyś to zrobił). Wzięłam książkę do domu i zaczęłam czytać. W ogóle nie spodziewałam się, że już pierwsza strona tak mnie wciągnie. Czytałam, czytałam, czytałam... wow, czy to już 3 nad ranem? Po prostu nie potrafiłam się oderwać. MUSIAŁAM dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi.

„Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.”

Książkę czyta się w miarę łatwo. Autorka nie używa jakichś epitetów wziętych z kosmosu, ale równocześnie tekst nie jest zbyt prosty. Bardzo łatwo jest się wczuć w sytuację głównej bohaterki. Czytelnik praktycznie nie wie niczego, nie rozumie tego, co się dzieje – zupełnie jak Sky. Kiedy prawda wychodzi na jaw, a jedno zdanie wypowiedziane przez Holdera zmienia wszystko, nagle całość staje się jasna. Ale tak nam się tylko wydaje.

Wartka akcja, zabawne dialogi i emocjonujące wydarzenia. To materiał na idealną książkę i „Hopeless” Colleen Hoover to ma. Oczywiście znajdą się tam minusiki, ale nie zwracałam na to zbyt wielkiej uwagi, byłam pochłonięta akcją. W przyszłości zamierzam sięgnąć po kolejną powieść Hoover, bo z tego co słyszałam, wszystkie jej książki mają w sobie coś wyjątkowego.

Ilość stron: 380
Ocena: 9/10

Hopeless/Losing hope/Szukając Kopciuszka

7 komentarzy :

  1. Przeczytałam tę pozycję, ale obyło się bez efektu ,,wow" bodajże dałam jej wtedy 6,5/10 książka jak dla mnie była za bardzo przewidywalna. Aczkolwiek była to całkiem przyjemna lektura, zważając na fakt jaką problematykę zawiera :v
    Bardzo ciekawa recenzja :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i również pozdrawiam! :*

      Usuń
  2. Także długo nie umiałam się przekonać do tej książki, wszyscy ją zachwycali, a mnie jakoś do niej nie ciągnęło. W dodatku mi, w odróżnieniu od Ciebie, okładka zupełnie się nie podoba. Jednak tak samo jak Ty zobaczyłam ją w bibliotece i postanowiłam zaryzykować. I przepadłam! To było moje drugie spotkanie z panią Hoover, ale już wiedziałam, że pozostanę z nią na dłużej. Na razie mam za sobą 7 jej książek, jedne były lepsze jak np. "Nieprzekraczalna granica" (akurat dzisiaj na moim blogu pojawiła się jej recenzja, zapraszam - tutaj), inne nieco gorsze (np."Ugly Love"). Ale chciałabym przeczytać wszystkie jej dzieła i wiem, że kiedyś mi się to uda ;)

    Pozdrawiam,
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety czytałam tylko "Hopeless" i "Losing Hope" tej autorki, jednak zamierzam jak najszybciej sięgnąć po więcej jej książek:)

      Usuń
  3. Recenzja tej powieści również pojawiła się jako jedna z pierwszych na moim blogu :) świetna książka, uwielbiam! Przeczytałam świeżo po premierze, skuszona niesamowitymi opiniami i nie żałuję :)
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie czytałam jeszcze twórczości Colleen Hoover, ale ,,Hopeless" mam na swojej półce i czeka na swoją kolej. ;) Cieszę się, że Ci się spodobała, bo słyszałam wiele negatywnych opinii o niej.
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie przemawia do mnie fabula :/ Ale musze w koncu przeczytac cos od Hoover. Byc moze Never, Never?

    OdpowiedzUsuń

© Szablon wykonała Ronnie ™ | RONNIE creators